Większa ilość wolnego czasu spowodowana wymuszoną kwarantanną koronawirusa, skłania do bardziej uważnej lektury różnych artykułów i czasopism. Ostatnio niżej opisany medialny incydent zainspirował nas do głębszych egzystencjonalnych przemyśleń:
Europoseł Kosma Tadeusz Złotowski z Bydgoszczy w ubiegłym tygodniu przypomniał we wpisie na prywatnym profilu w mediach społecznościowych o wspieraniu swoich parafii podczas epidemii, w sytuacji gdy uczestniczy się w mszy św. wirtualnie. Publikacja w gazecie mainstreamowej uruchomiła falę hejtu. W sobotni wieczór europarlamentarzysta zaapelował ponownie o przekazywanie „wirtualnej tacy”.
- Nadchodzi kolejna niedziela w czasie zarazy. I znów, jak tydzień temu, zwracam się do tych, którzy Kościół odwiedzą tylko wirtualnie, aby także wirtualnie przekazali swoją tacę na konto parafii. Złotówkę, dwa zł, pięć, albo dziesięć: ile kto może lub uzna za stosowne
- Ostatniej niedzieli nie poszedłem do Kościoła. Brałem udział we mszy św. transmitowanej on-line. Sam siedziałem w dobrowolnej kwarantannie narzuconej sobie, ponieważ w ostatnich dwóch tygodniach byłem w miejscach, w których krótko potem ujawniono wiele przypadków zachorowań. Skorzystałem z dyspensy udzielonej przez biskupów diecezjalnych. Zauważyłem, że podczas mszy transmitowanej on-line nie zbierano zwyczajowo składki. Na prywatnym profilu zachęciłem więc wszystkich, którzy brali wirtualny udział we mszach św. do równie wirtualnego przesyłania tego, co wrzuciliby na tacę na konto swoich parafii, albo tych, które wirtualnie odwiedzili. Cóż w tym dziwnego? Czyż nie wrzucamy co niedzielę na tacę? Wrzucamy, prawie wszyscy, którzy jesteśmy w kościele.
Etyk, ks. prof. Paweł Bortkiewicz, w rozmowie z portalem TVP3 Bydgoszcz zwrócił uwagę, że apel europosła Kosmy Złotowskiego jest bardzo wyważony i sensowny. - Odczytuje to jako apel, abyśmy nie ulegali emocjom, nie niszczyli solidarności, która buduje się w tych trudnych czasach między nami, ale byśmy zachowali spokój i umiar. Byśmy konsolidowali się wokół Boga i wiary w to, że jest On Panem dziejów. To jest dla nas, ludzi wierzących, bardzo istotna sprawa. Prosimy tych, którzy tej rzeczywistości nie rozumieją i nie uznają tej prawdy, aby powściągnęli swoją agresję.
- Wypowiedzi pseudokatolików, którzy nawołują do zamykania kościołów, krytykują biskupów za podjęte decyzje, są atakami nieuzasadnionymi merytorycznie. Te ataki są podyktowane ideologią. Ta agresja jest bezrozumna, nie ma potwierdzenia w rzeczywistości ani w racjach rozumowych - zaznaczył ks. prof. Paweł Bortkiewicz.
Faktem jest iż nasza parafia ma także swoje koszty stałe, bez względu na ilość wiernych, związane z prowadzeniem bieżącej działalności duszpasterskiej : media (prąd, gaz, c.o., c.w. + z.w.), kościelny, organista, biuro parafialne oraz tzw. 'wikt i opierunek' jej mieszkańców oraz inne wydatki. Kościół 'odkupiciela' zawsze utrzymywał się i utrzymuje wyłącznie z ofiar wiernych - nie ma żadnych dotacji państwowych czy kościelnych. Jest integralną częścią wspólnoty parafialnej a jego utrzymanie zależy od wiernych i ich rodzin. Dodatkowo od 15 lat prowadzona jest konsekwentna przebudowa i remont kościoła rozłożone na lata. Z uwagi na marginalne uczestnictwo w Mszach Św. spowodowane ogłoszeniem stanu epidemii, dobrowolne ofiary na utrzymanie kościoła można przekazywać w dowolnej wysokości na n/w nr konta i adres :
Numer konta Parafii pw. Chrystusa Odkupiciela, Gdańsk - Żabianka
41 1160 2202 0000 0000 7631 0451
BANK MILLENNIUM
ul.Wały Jagiellońskie 26, 80-883 Gdańsk
Bóg zapłać za każdy Dar Serca!

![]()